Temat teoretycznie błahy - ot, zegarek przestał pracować, więc idziemy do zegarmistrza, on wkłada nam "jakąś" baterię i po kłopocie. Problem zaczyna się, gdy po miesiącu czy dwóch bateria się wyczerpie i znów musimy się kłopotać z wizytą u specjalisty.
Dlaczego baterie alkaliczne?
Cały problem leży w fakcie, że na rynku mamy dziś dostępne zarówno baterie alkaliczne, jak i dużo tańsze - starego typu. Zewnętrznie praktycznie się nie różnią, a baterie do zegarków dodatkowo ze względu na swoje rozmiary mają tylko maleńką informację o typie wytłoczoną na obudowie - dlatego często pomijamy ją. Efekt jest taki że często dostajemy baterię starego typu - niewydajną w kontekście dzisiejszych rozwiązań.
Baterie alkaiczne pomimo podobnego wyglądu zewnętrznego w środku różnią się dość znacznie, oferując wyższą sprawność i żywotność. Efekcie dzięki nim - zamiast wymieniać baterię co 2 miesiące, możemy to robić np. co 2 lata!
Koszty
Jak wcześniej opisaliśmy - bateria alkaliczna pracuje dłużej, ale jest też droższa w zakupie.
Oszczędzając jednak samodzielnych testów, z góry możemy powiedzieć, że zwykła bateria oferuje wielokrotnie krótszy czas pracy, stąd nawet o połowę tańsza realnie nie będzie dobrym zakupem. No chyba, że potrzebujemy uruchomić urządzenie tylko na chwilę... ale wtedy, przy dłuższym nieużywaniu narażamy się na problem "wylania" baterii - alkaliczne tego problemu nie znają.
Do tego dochodzi element dbałości o środowisko - mniej zużytych baterii to mniej toksyn do składowania!
Ostatnie odpowiedzi
3 tygodnie 2 dni temu